• Wpisów:572
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 23:59
  • Licznik odwiedzin:129 515 / 4452 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mąż wraca do domu i mówi do żony:
- Kupiłem kasety video.
- Po co Ci kasety video, skoro nie mamy odtwarzacza? - pyta żona.
- A czy ja Ciebie pytam, po co Ty biustonosze kupujesz? - odpowiada mąż
 

 
Środek nocy, wchodzi pijany mąż ze świnią pod pachą. Drzwi otwiera mu żona. Na to mąż:
-Widzisz kochanie? To jest ta świnia, z którą Cię zdradzam...
Na to żona:
-Ależ najdroższy, ja tylko żartowałam...
-Zamknij się, nie do ciebie mówię!
 

 
TEKST NIE MA ZA ZADANIE NIKOGO OŚMIESZYĆ.

TEKSTU NIE NALEŻY BRAĆ NA SERIO. JEST ON TYLKO FIKCJĄ.

Pytanie: Jakie są trzy największe nieszczęścia dla mężczyzny?
Odpowiedź: Śmierć żony, utrata pracy, RYSA NA LAKIERZE!

P: Kiedy facet ma mozg wielkosci orzeszka?
O: Kiedy mu spuchnie!

P: Jak nazywa sie niewrazliwa podstawa penisa?
O: Facet.

P: Dlaczego mezczyzni wola blondynki?
o: Bo wola kobiety na swoim poziomie intelektualnym!

P: Ilu mężczyzn potrzeba, aby zmienić rolkę papieru?
O: A kto to wie? Czy to kiedykolwiek się zdarzyło?

P: Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak chętnie BMW?
O: Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować.

P: Kiedy mężczyzna otwiera drzwi samochodu swojej żonie?
O: Gdy ma nową żonę. Albo nowy samochód.

P: Jaka jest różnica między mężczyzną a jogurtem?
O: Jogurt ma kulturę!

P: Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
O: Ładnie wyglądam?
P: Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
O: Na razie tam nie wchodź.

P: Czym się różni mężczyzna od świni?
O: Świnia po alkoholu nie zmienia się w mężczyznę.

P: Czego żąda w procesie rozwodowym naprawdę okrutna żona?
O: Pilota od telewizora.

P: Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość?
O: Kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.

P: Dlaczego facet jest jak zapalenie wyrostka robaczkowego?
O: Powoduje dużo cierpień, a jak się go pozbędziesz, to okazuje się, że do niczego nie był potrzebny.

P: Jaka jest różnica miedzy punktem G a pubem?
O: Wielu facetów wie, jak znaleźć pub.

P: Jak mężczyźni sortują pranie?
O: Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć".

Mąż: A może dla odmiany szybki numerek?
Żona: Odmiany od czego ...?

P: Dlaczego psychoterapia mężczyn trwa krócej niż kobiet?
O: Oni nie muszą się cofać do dzieciństwa. Już tam są.

P: Dlaczego mężatkom trudniej utrzymać dietę?
O: Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka. Mężatka wraca do domu, patrzy, co jest w łóżku i idzie do lodówki.

P: Po czym poznać, że twój facet cię zdradza?
O: Zaczyna się myć dwa razy w tygodniu.

P: Jaki jest najszybszy sposób na pozbycie się 90 kilogramów wstrętnego, niepotrzebnego tłuszczu?
O: Rozwód.

P: Co znaczy dla mężczyzny małżeństwo?
O: Kosztowny sposób na darmowe pranie.

P: Dlaczego mężczynom jest trudno utrzymać z kobietą kontakt wzrokowy?
O: Cycki nie mają oczu.

P: Jakie słowa potrafią zepsuć kobiecie najlepszy seks?
O: Kochanie! Wróciłem!

P: Jaką najinteligentniejszą rzecz może powiedzieć mężczyzna?
O: Tak, kochanie.

Mąż: Gdybyś nauczyła się gotować, obylibyśmy się bez kucharki. A gdybyś jeszcze sprzątała, zwolnilibyśmy sprzątaczkę.
Żona: Gdybyś umiał mnie zaspakajać, nie potrzebowalibyśmy też ogrodnika.

P: Co zrobić, żeby mężczyzna był zawsze zadowolony w łóżku?
O: Przenieść telewizor do sypialni.

P: Co dla mężczyzny jest przyjemniejsze od najlepszego seksu?
O: Opowiadanie o tym kumplom.

P: Jaka jest różnica pomiędzy żoną a kochanką?
O: Trzydzieści kilo.

P: Jaka jest różnica pomiędzy mężem a kochankiem?
O: Trzydzieści minut.

P: Dlaczego małżeństwo jest jak gorąca kąpiel?
O: Kiedy się przyzwyczaisz, nie jest już takie gorące.

P: Dlaczego mężczyzna jest najbardziej inteligentny kiedy uprawia seks?
O: Bo jest podłączony do kobiety!

P: Co powie żonie mężczyzna, który cały dzień przesiedział w wygodnym fotelu, z delikatną muzyką sączącą się w tle i seksowną blondynką podającą mu kawę?
O: Miałem ciężki dzień w biurze.

P: Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs?
O: Spływają przy pierwszych objawach uczuć.

P: Dlaczego macho jest jak litera Q?
O: Duże zero z małym ogonkiem.

P: Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzną a wielbłądem?
O: Wielbłąd może pracować 8 dni bez picia, podczas gdy mężczyzna może pić 8 dni nie pracując.

P: Skąd wiadomo, że facet powie zaraz coś interesującego?
O: Zaczyna od: "Moja żona mówi..."

P: Dlaczego mężczyzna jest jak dyplom magisterski?
O: Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje się, że do niczego nie jest ci potrzebny.

P: Dlaczego faceci chcą się żenić z dziewicami?
O: Bo nie mogą znieść krytyki.

P: Co dla mężczyzny znaczy wierność?
O: To przerwa między dwoma skokami w bok.

P: Co Bóg powiedział po stworzeniu kobiety?
O: Trening czyni mistrza.
 

 
FACECI SĄ PROŚCI.................1. Jesteśmy prości.

2. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb. Pośrednie bezpośrednie prośby nie działają. Te pośrednie postawione bezpośrednio przed naszym nosem tez nie działają. Po prostu powiedz czego chcesz.

3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz
odpowiedzi, nie zdziw się, ze otrzymasz odpowiedz, której raczej nie chciałaś usłyszeć.

4. My jesteśmy PROŚCI. Jeżeli proszę o podanie mi chleba, to nie mam na myśli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, ze nie ma na stole chleba. Nie ma tu żadnych niedomówień czy żalu. My jesteśmy naprawdę prości.

5. My jesteśmy PROŚCI. Nie ma sensu pytać mnie o czym
myślę, bo przez 96.5% czasu myślę o seksie. I nie, nie jesteśmy opętani. To po prostu nam się najbardziej podoba. Jesteśmy PROŚCI.

6. Czasem nie myślę o tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij do tego. Nie pytaj o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki, ekonomii, filozofii, piłki nożnej, picia, piersi, nóg czy fajnych samochodów.

7. Piątek/ sobota/ niedziela = żarcie = kumple = latanie i
piwo = tragiczne maniery. To coś takiego jak księżyc w
pełni. Nie do uniknięcia.

8. Zakupy nam się nie podobają, i ja nigdy nie będę ich
lubić.

9. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale. Przysięgam.

10. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów. Płacz to szantaż. Bankrutowanie mnie nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony.

11. Większość mężczyzn posiada 3 pary butów. Powtarzam raz jeszcze, jesteśmy prości. Skąd ci przychodzi do głowy pomysł, ze pomogę ci wybrać z twoich 30 par, te która najlepiej pasują.

12. Proste odpowiedzi jak TAK i NIE są doskonale akceptowane, bez znaczenia na jakie pytanie.

13. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać jakbym był jakąś twoją przyjaciółką.

14. Ból głowy, który trwa 17 miesięcy, to nie ból głowy. Idź do lekarza.

15. Jeżeli powiem coś, co może być zrozumiane w dwojaki sposób i jeden z nich spowoduje, ze będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz ze mam na myśli to drugie.

16. Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc a nie kolor!!!

17. I co to za pieprzony kolor ta fuksja? I poza tym jak się to pisze?

18. Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my również.

19. Jeżeli cię pytam co się stało a ty odpowiadasz "Nic", wtedy ci wierze i jestem przekonany ze wszystko jest w porządku.

20. Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?" Możesz być pewna, ze gdybym cię nie kochał, nie byłbym z tobą.

21. Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej czegokolwiek: Weź to co najprostsze.

MY JESTEŚMY NAPRAWDĘ PROŚCI
 

 
Życze wam wesolutkich świąt aby spełniły sie wasze marzenia i te małe jak i te najskrytsze,by wasze serca wypełniło ciepło i miłość,i udanego wskoku do 2009 roku aby ten rok był leprzy od tego co własnie mija...
 

 
coś dla kobiet takie małe marzenie pod choinke moze sie spełni hehe...
FACET IDEALNY haha...
  • awatar Drunk: Nie wszystkich trzeba tak kluczem nakręcać i sterować :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pozostały 3 dni do świąt( masakra ta pieganina po sklepach za tym wszystkim,za prezentami szok normalnie szok.dobrze maja ci co wiedza co komu kupić.hmm co prawda ja juz mam kupione ale zroku na rok mam coraz wiekszy dylemat co kupić dziecią,to jednak fakt że małe dzieci mały kłopot a czym rosną tym kłopoty rosną z nimi i nawet taka błachostka jak by sie mogło wydawac że kupowanie dziecią prezentów jest łatwa sprawa tak mi z roku na rok przysparza coraz wiecej problemu one rosną a z nimi wymagania...smutno mi jak zreszta zawsze od kilkunastu lat to jest najcieszy okres w moim życiue okres przedsiwateczny czuje sie samotna mimo tego ze sa ze mna dzieci moje ale brakuje mi rodziców strasznie za nimi tesknie..ale musze byc silna dla moich dzieciaszków bo nie chce by widziały ze sie smuce,ale smutno mi również z powodu mojego faceta to bedą nasze drugie świeta i znów sp[edzimy je osobno choć rok temu założylismy że te swieta spedzimy juz razem przy wlasnej choince,przy wlasnym stole i we wlasnym towarzystwie ale niestety nic z tego nie wyszło i kolejne swieta spedzimy osobno ne usiadziemy do jednego stołu nie zjemy wspolnej swiatecznej kolacji masakra nic nie idzie po mysli ale mam nadzieje ze przyszly rok da nam wiecej szczescia i że zdołamy wszystko poukładać by juz kolejne spedzic faktycznie razem,bardzo tego bym chciala to jest takie moje małe życzenie pod choinke by w przyszłym roku miec juz wreszcie swój własny kont i dzielic go z dziecmi i zmoim meszczyzna...
 

 
i za dwa tygodnie swieta masakra nie cierpie świąt..juz zaczynam miec melancholijne dni wrrr krew mnie zalewa jak to wszystko widze ta bieganina,prezenty,szykowanie,sprzatanie,i te fałszywe życzenia,dzielenie sie opłatkiem,robienie dobrej miny do złej gry wrrrrr wsiekłość mnie ogarnia..przez cały rok jakos daje rade ale zawsze przed świętami dopada mnie taka nostalgia,coś zwanego depresja nasilajacą sie na swieta bo zawsze te okresy przed swiąteczne zmuszaja mnie do myslenia orodzicach,nie to ze bym nie myslala o nich wogle ale ten okres jest zawsze bardziej intensywny w tym okresie brakuje mi ich nie samowicie,tesknota siega wtedy zenitu..żałuje że nie doczekali żadnego z moich dzieci i że moje dzieci nie poznały swoich dziadków..dlatego jednym zdaniem nienawidze świąt żadnych ani tych wielkanocnych ani tych ktore nie długonadejdą nie ubłagalnie..ale cóż trzeba sobie z tym ja koś poradzić..
 

 
przepis na Miłość..
  • awatar Rikinkichikaxx: gdyby tylko możnabyło zrobić coś takiego świat byłby piękny... x)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
witam.jezu ja mnie tu dawno nie bylo masakra wlasnie spojrzalam az 64 dni..no niezle..ale widze ze sie nic tu nie zmieniło..a ja wreszcie mam kompa.troche mi go spoczatku brakowalo ale po tem jakos z dnia na dzien co raz mniej i mniej az stwierdzilam ze nie jest az tak zle bez niego nie jest,no oczywiscie brak kontaktu ze swiatem wirtualnym ale dalam rade.
 

 
narzeszcie dzis koniec tygodnia za pare godzin skonczy sie moja cało tygoniowa bieganina..masakra jakas cały tydzien miałam biegania na nic zupełnie nie miałam czasu..cały czas urzedy,lekarze.wywiadówki,spotkania w kosciele przed komunijne,ale za to cały pazdziernik po szkole czeka moje dziecko chodzenie na rozaniec do koscioła nic nie maja z całego dnia bo do 16 sa w szkole potem starszy syn do koscioła młodszy w tym czasie do oratorium i wracaja do domu o 19 nawet w tygodniu nie maja sie kiedy bawic i odetchnać...ale za to weekend im wynagrodze spedze z nimi jak najwiecej czasu,pogramy.po ogladamy razem bajki,po rysujemy,poprostu spedzimy razem czas bo tak zadko mamy okazjie i mało czasu dla siebie...ok teraz spadam do lekarza po tem do szkoły i do koscioła..
 

 
no mamy pniedzialkowy wieczor nie długo ide do swojego faceta..a wlasnie co do facetow jacy oni potrafia nyc natretni masakra wbił mi sie jakis kolo na gg i zawraca mi głowe mimo tego ze juz kiedys go spławiłam i powiedzialam kategorycznie ze sie znim nie spotkam poniewaz jestem zajeta to raz a dwa to nawet jak bym była wolna to tez nci ze spotkania ponewaz on ma zone ale alboja nie wyraznie pisze albo on nie rozumie słowa NIE..no ale jedno co powiem to facet ma 32 lata i jest całkiem całkiem sobie przystojniaczkiem to mozna mu przyznac.wiec jak mnie tak namawial to mu napisalam TRZEBA BYŁO SIE NIE ZENIC A NIE TERAZ DUPE ZAWRACAC CO ZONA CI JUZ NIE ODPOWIADA,WIDZIALY GAŁY CO BRAŁY JA CI NE KAZAŁAM SLUBOWAC MIŁOSCI AZ PO GRÓB. a on mi na to TAK WIEM WIEM WIEM WIEM MOJ BŁAD noz kurwa mac a co mnie jego błedy obchodza mogł sie zastanowic co robi po to brał slub by szukac kochanki czy poprostu chciał se obraczke ponosic a moze chciał pobawic sie w rodzine czy jak bo nie kumam...dobra zmykam teraz..
 

 
> > > UWAGA!!!
> > >
> > > > Pierwszy Pożyteczny "Łańcuszek Szczęścia"
> > > >
> > > > Upij swoją żonę (możesz użyć klasycznych środków anestezjologicznych),
> > > > włóż ją do dużego kartonu, (nie zapomnij o wykonaniu otworów
> > > > wentylacyjnych)i prześlij ją pocztą do osoby znajdującej się na
> > > > pierwszym miejscu listy.
> > > >
> > > > Wkrótce, twoje nazwisko znajdzie się na pierwszym miejscu listy i
> > > > otrzymasz pocztą 823542 kobiet.
> > > > Statystycznie, wśród tych kobiet znajdziesz przynajmniej:
> > > >
> > > > - 0.5 Miss Świata
> > > > - 2.5 Modelki
> > > > - 463 Dzikie nimfomanki
> > > > - 3 234 Ładne nimfomanki
> > > > - 20 198 Kobiet mających wielokrotny orgazm
> > > > - 40 198 Kobiet biseksualnych.
> > > >
> > > > To daje w sumie 64 294 kobiet bardziej napalonych, mających mniej
> > > > zahamowań, i atrakcyjniejszych od tej zrzędliwej zołzy, która wysłałeś.
> > > >
> > > > A co najważniejsze, masz gwarancję, że paczka którą wysłałeś nie wróci
> > > > Do Ciebie!
> > > >
> > > > NIE PRZERYWAJ TEGO ŁAŃCUSZKA!
> > > >
> > > > Jeden gość, który wysłał tę wiadomość tylko do 5 zamiast do 9 osób
> > > > otrzymał z powrotem swoją własną paczkę, ciągle w tej samej niemodnej
> > > > sukni, rozczłapanych bamboszach i w lokówkach, ciągle miała ten sam
> > > > atak migreny i oskarżycielski wyraz twarzy. Tego samego dnia,
> > > > międzynarodowa super modelka , z którą mieszkał od czasu wysłania
> > > > swojej starej, przeprowadziła się do jego najlepszego przyjaciela
> > > > (akurat tego, do którego nie wysłał on łańcuszka.
> > > >
> > > > W czasie gdy piszę ten list, gość, który jest o sześć pozycji przede
> > > > mną otrzymał już 837 kobiet i znalazł się w szpitalu z powodu wyczerpania.
> > > >
> > > > Przy drzwiach sali w której leży czekają na niego jeszcze 452 nie
> > > > rozpakowane paczki.
> > > >
> > > > UWIERZ W TEN LIST!
> > > > To jest unikalna okazja, by uzyskać całkowicie satysfakcjonujące życie
> > > > erotyczne. Żadnych drogich kolacji, żadnych długich rozmów o
> > > > pierdołach którymi zainteresowane są tylko kobiety). Żadnych
> > > > zobowiązań, zrzędliwych teściowych i niemiłych niespodzianek w stylu
> > > > małżeństwa. Nie zwlekaj...
> > > >
> > > > Prześlij ten list do 9 najlepszych przyjaciół!
> > > >
> > > > P.S. - Jeśli nie masz żony, możesz wysłać odkurzacz; jedna z kobiet,
> > > > którą ktoś inny wyśle będzie wiedziała jak go użyć.
> > > >
> > > > P.P.S. - Ten list możesz wysłać również do znajomych kobiet, żeby
> > > > mogły się przygotować na tą wielką przygodę, jaką wkrótce mogą przeżyć.
> > >
> > > Z pozdrowieniami
> > > szczęśliwy mąż
..
 

 
Temat: "Małżeński żywot"

Przed ślubem:

- Ona: Ciao Janek
- On: No nareszcie, już tak długo czekam!
- Ona: Może chcesz żebym poszła?
- On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla
mnie straszna!
- Ona: Kochasz mnie?
- On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!
- Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
- On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?
- Ona: Chcesz mnie pocałować?
- On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
- Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
- On: Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem!
- Ona: Czy mogę ci zaufać?
- On: Tak.
- Ona: Kochanie....

Siedem lat po ślubie:
czytajcie od dołu do gory..
 

 
i weekend minoł hmm nie był najgorszy no ale mogł by byc leprzy ale co tam..szkoda mi tylko dzieciaszków bo od wczoraj czekali na swojego ojca poniewaz obiecał im w zeszłym tygodniu jak wpadł po akwarium ze ich wezmie na ten weekend bo nie widzial ich 3 miesiace ale znow nie dotrzymał słowa jak zawsze..co za palant masakra kurwa mac nic wiecej nie robi tylko wiecznie ich okłamuje karmi tylko nadziejaminiewiem czy to sprawia mu przyjemnosc ze one siedza i czekaja a po tem sa smutne czy jak.a ta jego rura ma go tak pod pantoflem ze nie pozwala mu do nich przychodzic ani zabierac.tylko kurwa szkoda ze on ma 31 lat i nie ma swojego zdania bo ja na jego miejscu bym jej powiedziala nie podoba sie to trudno to sa moje dzieci i bede je odwiedzal i zabieral wtedy kiedy bede chcial i ty mi rzadzic nie bedziesz ale tak jej nie powie.zreszta najwidoczniej takie kurestwo mu pasuje huj z nim teraz jak przyjdzie to mu kurwa powiem ze ma zostawic nas w spokoju bo nie potrzebujemy go do niczego a napewno nie do tego by wiecznie robil im przykrosc,a najsmieszniejsze jest to ze to jego scierwo okłamuje go ze jest w ciazy kurwa drugi raz mu to wciska hahahha baran jeden 4 miechy temu miala do porodu jeszcze tylko 2 miechy minely 4 i jakos rezultatow nie widac hahahahah kretynstwo jak mozna byc tak głupim to ja niewiem.ona nwet dala takie fotki na nk ze niby w ciazy jest ale kretynka.jak ona se to wyobraza ze co??ze ludzie nie beda pytac kiedy urodzi albo co bo ja sobie tego nie wyobrazam bym obnosila sie z czyms co nie jest kurwa prawda tym bardziej ze to nie jest rzecz ktora mozna ukrywac huj wie ile.ciekawe co mowi wszystkim w kolo ze co?ze ciaza jej sie przedłuza no ile mozna hahahaha bawi mnie ta cala historia masakra jakas....i to sa ludzie po 30 hahaha gorzej niz dzieci sie zachowuja.>ale co tam nie oje małpy i nie moj cyrk..
 

 
sobota pozne popołudnie a ja siedze i walcze od godziny z jakimis wirusami w moim kompie wrrr codziennie skanuje to pudło i codziennie sa jakies infekcjie to jakas masakra ciekawe skad sie tyle tego syfu bierze w tym pudle i to jeszcze codziennie...do południa gadałam z moim facetem wyjasnilam mu o co mi chodzi ale chyba nie bardzo do niego dotarło bo dzis on ma jakis dziwny dzien i ja to jakos rozumiem nie pizgam fochów tak jak on nie denerwuje sie zaraz ze ma jakis kryzys sam ze soba..jednak kobiety sa bardziej wyrozumiale..tylko prawda jest taka ze tak samo jak my to tak samo faceci sa nie do konca zrozumiani.z reaszta jak wszyscy bysmy sie rozumieli i znali na pamiec to jak by to wygladalo jak bysmy wszystko wiedzieli o sobie od razu,zanudzili bysmy sie na smierc i taka jest prawda..a wyobrazacie sobie jak bysmy wszyscy byli tacy sami??te same zaiteresowania,upodobania,te same poglady na zycie i swiat;.boze katasrofa..
 

 
dzis nocuje w domu,wlasne wrociłam pokłuciłam sie z facetem..noz kuwra mac nie moge pojac jak mozna byc tak bez uczuciowym masakra,on by chcial bym wiecznie byla rozpromienona i usmiechnieta a jak sie domyslam to kazdy ma czasem gorsze chwile jakies male kryzysy i raczej wtedy do smiechu nie jest,niewiem czy on jest tak tepy czy jak,co ja mam chodzic wiecznie sie smiejac podspiewujac bo on tak chce no bez komedi tylko kurwa zapomnial o jednym zeby byc usmiechnietym to trzeba miec powody a ja akurat dzisiaj ich nie mam a on ich tez mi nie dostarcza,i tak wiekszosci nie pokazuje mu kiedy jest mi zle bo on kurwa nie rozumie i wcale mi ne pomaga w tym bym poczula sie lepiej tylko jego biadolenie i zachowanie doprowadza mnie do jeszcze wekszego doła wiec czasem wole udawac ze jest ok,a ja poprostu jestem zmeczona i boli mnie glowa od myslenia jak rozwiazac problemy a on mi w tym nie pomaga malo kurwa tego musze myslec i za niego bo jego tok myslenia i podejscie do zycia doprowadza mnie do szalu,nawet nie napisal eski czy dotarlam spokojnie do domu,boze jak on potrafi mnie czasem doprowadzic do furi ta swoja ignorancjia obojetnoscia i tym brakiem okazywania uczuc i to jeszcze w takich momentach gdy naprawde dobrze by mi zrobilo gdyby choc na moment mnie przytulil i powiedzial "NIE MARTW SIE BEDZIE OK" i tyle,albo nawet niech nic nie mowi tylko przytuli ten baran nawet niewie jak to potrafi pomoc,jestem tak zła ze najchetniej bym to wszystko jebła w piz...czsem mam naprawde dosc,czasem mysle ze lepiej jak bym byla sam bona cholere mi ktos kto zachowuje sie tak jak by nic i nikt go nie obchodził sama sie czasem nie rozumiem powaznie,jak długo mozna dawac z siebie wszystko co najleprze a wzamian nie dostawac nic ze mna naprawde jest cos ne halo...
  • awatar Gość: oj jak ja Cię rozumiem...mam podobnie:( pozdrawiam cieplutko:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
nastepny dzien se rozpoczyna,coz trzeba wziasc prysznic wyszkowac dzieciaczki do szkoły,pozniej posprzatac,zrobic pranie,isc kolejny dzien szukac pracy moze dzis sie uda cos znalez,pozniej obiadek z moim kochanym,pod wieczor powrot do domu szykowanie kolacyjki dla moich wracajacych szkrabów kapiel dobranocka i do łóżeczek,hmmm i tak codzienie mija dzien za dnem,niby monotonia ale te najproszcze rzeczy ktore powtarzam codziennie sprawiaja mi radosc poniewaz robie cos dla osobek ktore kocham najmocnej na swiecie,lubie wywoływać usmiech na ich twarzyczkach nawet tak prostolinijnymi sprawami,bo wiem ze jestem im potrzebna i chce im dac wszystko co tylko jestem wstanie im dac,dzieci to moj sens w zyciu one sa takim motorkiem napedowym ze człowiek sie nie poddaje,bo wie sie wtedy ze jest ktos na tym swiecie kto obdarza cie miloscia bezwarunkowa dla kogo chce sie zyc i walczyc...
 

 
tak wlasne sobie siedze i mysle gdzie tkwi przyczyna tego mojego pecha??hmmm gdzie on sie wkradł w moje zycie?? no i dochodze do wniosku że od zawsze.niestety nie pamietam jakis dobrych chwil nie mowie że ich wogle ne było bo napewno jakies były tylko że było ich zbyt mało by mogły zwyciezyc te złe jedyne jakie pamietam najlepsze chwile to urodzenie moich dzieci a reszta to dno.z jednego bagna w drugie.nawet ostatnio sie smialam że to genetycznie przenoszone że mam to po mamie ładowanie sie w nieszczescia..za szybko dorosłam,kiepskie dziecinstwo,alkohol w domu,czasem nocne uceczki z mama przed ojcem,po tem choroba ojca gdy mialam 14 lat to umarł,po tem odnalezlismy mojego brata z ktorym sie nie wychowywalam wogle to dowiedzialam sie o nim gdy mialam jakies 14 lub 15 lat po jakis dwoch latach od znalezienia zmarł mial zaledwie 23 lata,majac 16 lat poznalam chlopaka myslalam ze zlapalam pana boga za nogi ale nestety po kilku latach okazalo sie ze zlapalam diabła za rogi,krociutko przed moja 18 okazalo sie ze jestem w ciazy bylam zalamana poniewaz kilka miesecy wczesniej podjelam prace by pomoc mamie bo klepalysmy biede,moja mama nawet sie ucieszyla ze jestem w ciazy tylko ne podobalo sie jej ze akorat z tym chlopakiem pamietam jak dzis gdy bylam u nej w szpitalu i powiedziala mi wtedy przy nim "DZiECKO ZASTANOW SIE NAD TYM CO ROBISZ,LEPIEJ JAKBYS GO ZOSTAWILA WYCHOWALA SOBIE SAMA TEGO DZIDZIUSIA,ZSTAW GO POKI JESTES Z JEDNYM W CIAZY,BO TO NiE JEST KANDYDAT NA chlopaka,MEŻA A NAPEWNO JUZ NiE NA OJCA"ale oczywiscie ja bylam madrzejsza stwierdzilam ze wiem co robie,i to był cholerny blad,szkoda ze przekonalam sie o tym gdy bylo juz za pozno...dokładie miesiac i 6 dni po mojej 18 moja mamusia umarła oposcił mnie moj aniol stroz ktorego tak bardzo nie chcialam wtedy posłuchac,7 miesiecy po jej smierci urodzilam syna juz w ciazy jak bylam facet zaczal pokazywac pazurki ale myslalam ze po urodzenu wszystko wroci do normy kolejny moj myslowy blad..rok po urodzenu pierwszego dzecka urdzilam drugie..i dopiero wtedy zaczeła sie moja gehenna.trwalo to kilka lat,16 mesiecy temu niby sie skonczyła ale nadal na dzwiek jego imienia mam gesia skorke,od ponad roku jestem w innym zwiazku ale i tu nie jest lekko,chcieli bysmy zameszkac razem byc juz tak na dobre i na zle ale zawsze cos staje nam na przeszkodzie normane zlosliwosc losu,nie ozemy przezwyciezyc tego wszystkego,ten zwiazek od poczatku napotykal przeszkody ludzie jak tyko mogli zucali nam kłody pod nogi,wtracali sie,rosiewali plotki,przysylali nawet esemesy o niestworzonych historiach masakra jacy ludzie potrafia byc zawistni,a my duzo ne wymagamy tylko wlasnego kata i zycia w spokoju,ten zwiazek tez nie jest lekki czsem czuje ze sie dusze w nim i mam ochote to wszystko zucic w cholere ale zaraz po tem nachodzi mnie mysl ze zawze mogło by byc gorzej i wiem ze chce walczyc o swoje szczescie,jestem zdana ze co mnie nie zabije to mnie wzmocni,kocham moje dzieci i mojego faceta i zrobe wszystko by nam sie w koncu udało...
  • awatar Lotar King: Na dobitkę, pora deszczowa w tym roku się spóźniła.
  • awatar Gość: tak trzymaj :* grunt to się nie poddawać i uwierzyć, ze bd dobrze :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
jednak jak pech to pech,jak sie wali to sie wali drzwiami i oknami,nic nie wychodzi tak jak bym chociaz w polowie chciala.kurwa mac jak długo jeszcze bedzie wial mi wiatr w oczy ile jeszcze musze przejsc by choc odrobine dostac szczescia od losu..jestem juz wypalona emocjonalnie, psychicznie nawet zdrowie zaszwamkowalo,przyslowie ktore mowi ze "GŁUPI MA ZAWSZE SZCZESCIE" jest jednak prawda a jak ktos ma pecha to nawet w pi...trafi na zyletki...co musze zrobic by w koncu zyc choc w odrobinie spokoju i szczescia,przciez ne wymagam bog wie czego chce tylko zyc z ukochana osoba w swietmym spokoju,by stworzyc dom w ktorym bedzie milosc szacunek cieplo i spokoj,taki typowy dom rodzinny o ktorym kazdy marzy,ale widze ze nawet takie typowe marzenia sa trudne do zrealizowania...
 

 
kolejny dzien sie zaczoł.jakos bez natchnienia i entuzjazmu na reszte dnia otwarlam oczy.codziennie zastanawiam sie nad sensem istnienia ludzi i swiata.przeciez nic sie takiego nie dzieje ludzie sa zabiegani praca szkola dzieci dom itp itd weczna walka z samym soba z brakiem czasu , pieniedzy,normalnie doba czasem to za malo by wyrobic sie ze wszystkim,nie mamy odpoczynku wiec jak sie cieszyc dniem?? caly czas zycie w pelnym biegu na pelnych obrotach to gdzie tu czas na relaks??jedynym relaksem czasem bywa tylko to gdy siadamy w autobusie,trawaju lub w samochodzie gdy chcemy sie pprzemiescic w dane miejsce gdzie znow beda pelne rece roboty..rodzac sie i dorastajac czy kto kolwiek chociaz pomyslal ze moze w zyciu byc ciezko??przciez kazdy jakos tam w marzeniach ukladal sobie jak ma wygladc jego zycie.szkoda tylko ze najproszcze rzeczy potrafia byc najtrudnejszymy...