• Wpisów: 571
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 23:59
  • Licznik odwiedzin: 103 007 / 3311 dni
 
bleackangel1
 
Jak dziś wygląda seksowna Valerie?
Pamiętacie Valerie Malone z serialu "Beverly Hills, 90210"? W rolę niesympatycznej i najmniej lubianej bohaterki wcieliła się Tiffani Amber Thiessen.

Od dziecka oglądać ją można było na ekranie. Miała zaledwie 8 lat, gdy wzięła udział w swoim pierwszym w życiu castingu. Okazało się, że urocza dziewczynka nie tylko dobrze wygląda, ale i świetnie gra.

Tiffani znalazła swoje miejsce w telewizji. Rola w "Beverly Hills, 90210" przyniosła jej popularność i... zawiść koleżanek z planu. Dopiero po latach poznajemy szczegóły pracy w obsadzie produkcji. Gorące związki i równie wybuchowe kłótnie były na porządku dziennym.

By zerwać z przeszłością, aktorka zrezygnowała z drugiego imienia. Mówiło się, że chciała w ten sposób zmienić swój negatywnym wizerunkiem.

Poznajcie historię Tiffani Thiessen. Dziś kochająca matka z nadwagą, kiedyś seksbomba, która już jako nastolatka spotykała się ze starszym od siebie mężczyzną... Jak obecnie wygląda serialowa Valerie?
0328989.jpg

Thiessen rozpoczęła swoją karierę, występując w reklamach. Próbowała też swoich sił w modelingu. Jej wujek był znanym w branży fotografem, którego znajomości otworzyły przed Tiffani nowe możliwości zawodowe.

Gdy miała 15 lat, trafiła do obsady młodzieżowego serialu "Byle do dzwonka", w którym wcieliła się w cheerleaderkę - Kelly Kapowski. Mimo że produkcja cieszyła się popularnością, występujący w niej młodzi aktorzy nie mogli liczyć na zarobki godne telewizyjnych gwiazd. Po pięciu sezonach serial zszedł z anteny.
0329000.jpg

Praca w serialu negatywnie odbiła się na prywatnym życiu aktorki. W młodości Tiffani nie miała zbyt wielu znajomych.

- W liceum miałam zaledwie jednego przyjaciela. I nie wynikało to z tego, że inni byli zazdrośni o to, że jestem aktorką. Po prostu, rzadko pojawiałam się w szkole, bo dużo pracowałam. Nie miałam czasu na nowe znajomości..
0328991.jpg

Jeszcze przed występami w kultowym "Beverly Hills, 90210", pojawiała się gościnnie w innych telewizyjnych produkcjach, m.in. w "Świecie według Bundych". Występ w cieszącym się dużą popularnością serialu przyniósł jej sławę. Po latach aktorka przyznała, że koleżanki z planu nie darzyły jej sympatią.

- Gdy pojawiłam się w serii, dziewczyny mnie nie znosiły. Być może wynikało to z tego, że poniekąd zastąpiłam Shannen Doherty. Widziały we mnie zagrożenie. Byłam nowa, a one tworzyły już zgraną grupę.
0328990.jpg

Jak twierdzi aktorka, przez długi czas tylko męska część obsady wspierała ją na planie serialu.

- Ian, Jason, Luke podtrzymywali mnie na duchu. Powtarzali, żebym się nie przejmowała, że w końcu im przejdzie złość. Aż w końcu tak się stało. Z Jennie Garth zostałyśmy ostatecznie przyjaciółkami. Kiedyś podeszła do mnie i przeprosiła za to, że z dziewczynami były dla mnie takie niesympatyczne.

Thiessen i Garth przez kilka lat były najlepszymi przyjaciółkami. Tiffani była nawet obecna przy narodzinach pierwszego dziecka swojej koleżanki. Niestety, przyjaźń nie trwała długo. Podobno aktorki poróżniły się o wywiad, jaki Jennie udzieliła jednemu z magazynów. O co dokładnie poszło? Nie wiadomo. Obie artystki milczą w tej sprawie.
0328995.jpg

Piękna aktorka także wśród widzów budziła skrajne emocje. Grana przez nią Valerie przewracała życie pozostałych bohaterów do góry nogami, ani przez chwilę nie tracąc przy tym swojego seksapilu.
0328996.jpg

Nic dziwnego, że jeden z aktorów "Beverly Hills, 90210" zupełnie oszalał na jej punkcie. Tiffani i Brian Austin Green znali się jeszcze przed pracą w młodzieżowej produkcji. O dziwo, wspólne występy zamiast scementować ich związek, popsuły relacje między nimi.

- Byłam w Brianie zakochana. Mieszkaliśmy razem przez 3 lata. Jednak kiedy pojawiłam się na stałe w serialu, wszystko się rozpadło. Wiele osób przyzna mi rację, że praca na planie z życiowym partnerem nie jest łatwa. Zwłaszcza, jeżeli spędzacie ze sobą 24 godziny na dobę. Miałam tego dość...
0329027.jpg

Także w życiu prywatnym Tiffani nie była świętoszkiem. Z domu wyprowadziła się, nie ukończywszy pełnoletniości, a jeszcze jako nastolatka, zaczęła spotykać się ze starszym od siebie mężczyzną. Ich związek przetrwał kilka lat.

- Moi rodzice byli bardzo liberalni. Wiedzieli z kim się spotykam, znali mojego chłopaka i ufali mu. Nie wyszło nam. Nie byłam gotowa, by wychodzić za mąż mając niespełna 20 lat. Z perspektywy czasu nie żałuje jednak niczego.
0328997.jpg

Po zakończeniu realizacji "Beverly Hills, 90210" Tiffani wciąż pojawiała się w serialach. Oglądać ją można było w "Fastlane", "Oni, ona i pizzeria" i "What about Brian". Żaden z nich nie dorównał jednak popularnością młodzieżowej produkcji, na punkcie której oszalał świat.

W 2005 roku Thiessen poślubiła Brady’ego Smitha – aktora i malarza. Para doczekała się córki Harper Renn.
0328998.jpg

Tiffani od trzech dekad jest w branży filmowej. Patrząc z perspektywy czasu na swoje początki, aktorka nie chciałaby, aby córka poszła w jej ślady.

- 20-30 lat temu branża wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie. Tabloidy są teraz tak agresywne, a ludzie zarabiają na nieszczęściach aktorów. Nie chciałabym, żeby moja córka brała w tym udział. Bałabym się, że stanie się kolejną ofiarą często niewybrednych plotek, które krążyły także na mój temat.

0328999.jpg

Serialowy wizerunek na wiele lat zaszufladkował Tiffani jako wyniosłą osobę. W rzeczywistości aktorka nie tylko jest sympatyczna, ale posiada także duże poczucie humoru.

Gdy w ramach 20-lecia powstania serialu "Byle do dzwonka", znany amerykański aktor i showman, Jimmy Fallon, zaproponował jej udział w swoim programie, odmówiła, tłumacząc się napiętym grafikiem. Swoje wyjaśnienia nagrała w formie filmiku, który szybko stał się hitem internetu.
0329023.jpg

Artystka odrzuciła także propozycję zagrania w serialu "90210", będącym swojego rodzaju kontynuacją produkcji, w której wystąpiła przed laty.

- Czuję, że ruszyłam w innym kierunku. Ale serial jest świetny - zapewniała.

Dziś aktorka jest gwiazdą serii "White Collar: Biały kołnierzyk", w którym gra od 3 lat. I chociaż nie przypomina już seksownej Valerie, w końcu czuje się szczęśliwa. Zbędne kilogramy nie są dla niej żadną przeszkodą!
0329021.jpg

Nie możesz dodać komentarza.