Wpisy użytkownika Bleackangel1 z dnia 9 września 2010

Liczba wpisów: 2

bleackangel1
 
Ten wpis bedzie inny niż wszystkie moje wpisy,bedzie zwykły,trochę o mnie o moich myślach które mnie nachodzą od pewnego czasu,a nie o gwiazdach sceny czy ekranu,nie bedzie w tym wpisie również nic o dodatkach ślubnych i ,dietach,modzie i innych.
Poprostu napisze o sobie.
No więc jestem w związku odponad trzech lat,mam dwoje synów z poprzedniego związkuktóry trwał 10 lat  (zastanawiam sie po co tak długo tkwiłam w tym chorym związku,możę troche z wygody? hmm tylko komu było by wygodnie w związku gdzie dominuje przemoc fizyczna i słowna? Ale większość to dlatego że nie miałam i zresztą nadal nie mam gdzie sie podziać,no i dzieci,tak to właśnie dzieci przeważyły nad tym że na tak długo utkwiłam w tym bagnie. A żeby tego było mało to nadal mieszkam pod jednym dachem z ojcem moich dzieci,z tą tylko różnicą iż każdy z nas ma swoje życie,ale nadal sie łapie na tym że są chwile kiedy sie go boje,mimo tego że to on ponad trzy lata temu wyprowadził sie do innej zostawiając nas (za co bogu dziękuje) a w zeszłym roku latem wprowadził sie spowrotem no i żeby tego było mało to w grudniu sprowadziła sie jego kobieta,nadodatek nie cierpiąca moich dzieci :( i tak sobie mieszkaliśmy ja,dzieci,on,jego baba i jego rodzice,(no tak bo ja mieszkam od kilku lat u jego rodziców,za co jestem im bardzo wdzięczna że nie wyrzucili mnie na zbity pysk gdy on sie wyprowadził)więc możecie sobie wyobrazić jaka była atmosfera napieta,trwało to pół roku ponieważ po tym czasie pannicę zabrała policja z miejsca pracy i wsadzili za kratki na minimalny okres do 2012 roku,ale to nie zrobiło na nim wiekszego wrażenie ponieważ on już od 2 miesiecy spotykał sie z inna,a ta to tolerowała,zresztą jak i jedna tak i druga tolerowały to co on wyprawia ale to już ich sprawy w końcumają po ponad 30 lat a nie po 3..a teraz co jezdzi na widzenia nadal spotyka sie z tą drugą a że mu chyba mało wiec ma również i trzecią,także wesołe ma chłopak życie.
A ja co?,nic od trzech lat ten sam facet (nie żebym zazdrościła tamtemu że ma takie życie urozmaicone,nie nie broń Bożę wolę tego jednego,chociaż szczerze to już sama niewiem czy go wolę czy nie powinniśmy sie rostać na trochę,brakuje mi w tym związku uczucia,czułości,czuje że gasne pomału,nie czuję że moge na nim polegać to zawsze wszystko jest na mojej głowie,o wszystko sie musze sama starać,martwić,głowić co jak z czym pogodzić,a on co nic nie umie mmmnie przytulić,nie umnie okazać mi trochę czułości,a czasem naprawde mmi tego brak bardzo brak,czuje że nie moge na niegoliczyć,czuje sie nie kochana,nie doceniana,poprostu czuję sie nieszczęśliwa,ale najgorsze jest to że jak sobie pomyślę że mogli bysmy sie rostać i on miał by mieć inną to szlak mnie trafia na miejscu,wiem wiem co sobie pomyślicie wszyscy Ci którzy to przeczytają taka stara,ma dwoje dzieci a taka głópia, hmmm może i tak ale cóż na to poradzę,czuję że duszę sie chwilami w tym związku i coraz częściej mam ochote powiedzieć NIE,DOSC,STARCZY,STOP,ale cholera jakoś nie umiem,boje sie że on sobe nie poradzi bez ze mnie,że stoczy sie na dno,że skończy w kryminale,tego nie da sie opisać od tak co czuję,co myślę,jak to naprawde wyglada,to trzeba było by zobaczyć lub przeżyć,i w tedy jest łatwiej drugą osobę zrozumieć,popieprzone to wszystko....
teariibyusedbybertxpngjs8.jpg


4da92c826d1b2e0a12fc8ebf9a77de51cac0e090.jpg


mourningangelbyqueeniechanlh6.jpg
  • awatar Iz: jeśli nie jesteś gotowa na drastyczna zmianę powiedz mu co czujesz i czego oczekujesz, powiedz ze chciałabyś aby Cie czasem po prostu przytulił, spędził czas i ze chcesz się czasem poczuć tak jak to było kiedyś kiedy on dbał o Ciebie i starał się o Twe względy, szczerze mu powiedz ze masz za dużo na głowie i chcesz żeby Ci pomógł bo sama nie dajesz rady. nie przejmuj się Twym ex on ucieka od odpowiedzialności i jest wiecznym chłopcem który nigdy nie bd szczęśliwy, może powinnaś pomyśleć o zmianie miejsca zamieszkania? zrób coś tylko i wyłącznie dla siebie... pozdrawiam
Pokaż wszystkie (1) ›