Wpisy użytkownika Bleackangel1 z dnia 9 października 2010

Liczba wpisów: 4

bleackangel1
 
Metamorfozy Bożenki z ''Klanu''

Agnieszka Kaczorowska dołączyła do obsady "Klanu" w 1999 roku. Od tego czasu bardzo się zmieniła! Z małej dziewczynki stała się kobieta.
0234679.jpg


0234680.jpg


0234681.jpg


0234682.jpg


0234683.jpg


0234684.jpg


0234685.jpg


0234686.jpg


0234687.jpg


0234688.jpg


0234689.jpg


0234690.jpg


0234691.jpg


0234692.jpg


0234693.jpg


0234694.jpg


0234695.jpg


0234696.jpg


0234697.jpg


0234698.jpg


0234699.jpg


0234700.jpg


0234701.jpg


0234702.jpg


0234703.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

bleackangel1
 
Wydaje Ci się, że spotkałaś swojego wymarzonego faceta, nie widzisz poza nim świata! Jesteś tak bardzo w niego zapatrzona, że nie dostrzegasz sygnałów, które powinny kazać Ci zastanowić się nad tym, czy to naprawdę facet Twojego życia...

Nie bez powodu mówi się, że miłość jest ślepa. Specjaliści zajmujący się psychiatrią kliniczną twierdzą nawet, że zakochanie to taki stan, w którym zawęża się stan świadomości, pojawia się chwiejność emocjonalna, a normalny proces przewidywania, jest w znacznej mierze upośledzony. Myślisz pewnie: "Bzdura!". Na uwagi przyjaciół, którzy radzą Ci, byś lepiej poznała swą najnowszą miłość także reagujesz ze zniecierpliwieniem? Lepiej uważaj, być może uda Ci się uniknąć największego błędu twojego życia...
77006611.jpeg

Słyszysz tylko to, co chcesz usłyszeć



Umówiliście się na romantyczną kolację, ale po raz kolejny spotkanie nie udaje się, bo on twierdzi, że jest zapracowany? Od kilku dni czekasz na jakiś sygnał od niego, wpatrujesz się nerwowo w ekran komórki czy komputera, ale wciąż nie masz żadnej wiadomości? Jeśli współczujesz swojemu facetowi, bo myślisz, że "on jest taki zapracowany", lepiej uważaj!

Nie tłumacz go i nie próbuj usprawiedliwiać na siłę jego zachowania. Lepiej przyjrzyj się całej sytuacji z dystansu. Może okazać się, że praca to dla niego wymówka, a spotkania z Tobą mają być jedynie urozmaiceniem jego bujnego życia. Dlaczego więc nie patrzysz na sytuację realistycznie?

Pragnienie wejścia w związek sprawia, że przestajesz postrzegać rzeczy takimi jakie są naprawdę. Dlatego zakochanie uważa się za stan, w którym sądzimy, że nasze wyobrażenia o drugiej osobie to prawda. Lekceważymy niepokojące sygnały lub zapominamy o własnych zasadach. Wszystko w imię miłości...
95042283.jpeg

Jego wady to dla Ciebie zalety



Niedostrzeganie wad partnera to jedno, ale traktowanie ich jako pozytywne cechy, to drugi poważny błąd, jaki zdarza się popełniać zakochanym kobietom. Dlatego atak zazdrości u naszego partnera, po naszej niewinnej rozmowie ze sprzedawcą czy kolegą z pracy odbieramy w kategoriach pozytywnych. Myślimy: "Jak on mnie musi kochać!"

Nie dopuszczamy natomiast do siebie myśli, że chorobliwa zazdrość w późniejszym etapie związku, gdy trudno będzie się z niego wycofać lub ustalić reguły, może zatruć nasze życie.

W stanie zakochania mamy skłonność dorabiania do wszystkiego co związane z nowym partnerem pozytywnej teorii. Może to być bardzo niebezpieczne...
77006604.jpeg

Kobieta - bluszcz



Wiele kobiet wchodzi w związek nie z pragnienia miłości, lecz po to, by się dowartościować. Na czym polega ten mechanizm? Stosujesz zasadę: "Mój partner świadczy o mnie". Starasz się zatuszować niskie poczucie własnej wartości przy pomocy faceta, który może zaimponować.

Jeśli masz luki w wykształceniu, szukasz partnera, który odnosi sukcesy na tym polu. Gdy uważasz się za słabą psychicznie - znajdziesz faceta silnego, władczego, który lubi dominować. W oczach rodziny nie jesteś najładniejsza - szukasz przystojniaka, z którym można brylować na familijnych imprezach…

Postępując w ten sposób może się okazać, że wcale nie szukasz miłości, lecz dowartościowania na jakimś polu. "Wieszasz się na nim" i oplatasz go, ale też wykorzystujesz do swoich celów. Taki związek jest wyjątkowo toksyczny i nie ma prawa trwać długo.
103989623.jpeg

Robisz zbyt duże plany



Ledwie go znasz, a już planujesz wspólną przyszłość. Obmyślasz gdzie zamieszkacie, jaki będzie Wasz ślub, gdzie wyruszycie w podróż poślubną, a nawet ile będziecie mieć dzieci!

A może chcecie wspólnie otworzyć jakiś interes? Przecież tak wspaniale się dogadujecie! To klasyczny przykład myślenia, że nowego związku nigdy nie dotknie kryzys, bo jest on idealny. Ryzykowne jest też palenie za sobą mostów, tak powszechne dla zakochanych kobiet.

Dlatego, choćbyś nie wiadomo jak bardzo uległa stanowi odurzenia, musisz mieć świadomość, że podejmowanie tak ważnych decyzji pod wpływem emocji może mieć opłakane skutki. W przypadku rozpadu takiego związku może być Ci bardzo trudno odbudować swoją wiarę w siebie i pozytywne patrzenie w przyszłość.
101516161.jpeg
 

bleackangel1
 
Maja Frykowska

Frytka przeszła niedawno kolejną przemianę. Po gruntownej zmianie wizerunku przyszedł czas na zmianę danych osobowych. Z Agnieszki Frytka stała się Mają. Ale czy to wystarczyło, by zmieniła się w sposób zauważalny? Na premierę "Ślubów panieńskich" przybyła w skromnym i eleganckim stroju, który mógłby sugerować, że mamy do czynienia z zupełnie inną osobą, niż ta sprzed lat. Szkoda tylko, że przyzwyczajenia są wciąż te same - pozowanie do zdjęć z otwartą buzią, zalotne minki w stylu dawnej Frytki... Czy nie macie wrażenia, że Maja wciąż jest dawną Agnieszką, nawet mimo zmiany stylu i imienia?
a9.jpeg


a10.jpeg


a5.jpeg


a7.jpeg


a4.jpeg


a3.jpeg


a8.jpeg


a6.jpeg


a2.jpeg


a1.jpeg
  • awatar gość: Markowe ubrania z UK (H&M, Amisu, Asos itd), polskie kosmetyki i biżuteria. Zapraszam: http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=19548008
  • awatar my style: myśle, że ani zmiana wizerunku, ani danych personalnych nie pomoga jej, każdy wie kim jest i to raczej się nie zmieni
Pokaż wszystkie (2) ›
 

bleackangel1
 
Doda

Dorota "Doda" Rabczewska (26 l.) przeżywa dramat. Faktowi opowiada, jak wygląda jej życie, od kiedy jej narzeczony, muzyk zespołu Behemoth Adam "Nergal" Darski, (33 l.) trafił do szpitala z białaczką w ostrej postaci.
a3.jpeg

Doda

Adam dzielnie walczy o powrót do pełni zdrowia, a jego narzeczona wspiera go, jednocześnie angażując się w akcje społeczne mobilizujące ludzi do zostawania dawcami szpiku. To czasami jedyny sposób, by uratować chorych na tę straszną chorobę...
a1.jpeg

Doda

Choroba Adama nie zmieniła mnie - mówi Doda. - Jest to mój prywatny dramat, ale staram się to wszystko obrócić w coś dobrego, pomóc innym ludziom. Biorę byka za rogi i odważnie podchodzę do tematu. Jesteśmy z Adamem podobni, jeżeli chodzi o postrzeganie tej kwestii. Myślimy tylko w różowych barwach. I już.Doda

Jak się czuje  Adam? A jak może się czuć człowiek w trakcie chemioterapii? Słabo. W szpitalu jest dobrze. Zrobiliśmy sobie tam z Adamem mały domek. Ja nie potrzebuję dużo do szczęścia. Nie jestem osobą, która musi być zabawiana. Siedzę u niego kilkanaście godzin dziennie i wcale się nie nudzę. Jest fajnie - opowiada Doda.Wszyscy są mili, są tam zaje**ste pielęgniarki, panie kucharki są w porządku. Sam pokój jest jak to pokój. No co tu więcej potrzeba? Mam tam własne łóżko, polówkę. Siedzę tam praktycznie cały czas. I jedzenie jest w porządku. Wcinam je - te wszystkie galaretki, kisiele. Jak Adam nie może, to ja jem za niego. Naprawdę.Ja sobie z tym wszystkim radzę dobrze, choć cierpię, patrząc, jak on cierpi... To są takie sytuacje, w których człowiek jest bezradny. Ciężko patrzeć na to wszystko - mówi piosenkarka.
a4.jpeg


a7.jpeg

Swoje zdrowie spycham trochę na drugi plan. Te moje problemy z kręgosłupem... Nie mam teraz innego wyjścia. Mówią mi, że zmizerniałam, ale ja tego nie kontroluję - dodaje.
a2.jpeg

A ślub? Nie będzie ślubu. Bo ja się nie nadaję do małżeństwa. No, nie nadaję się! Jaka ze mnie żona?!
a5.jpeg