Wpisy użytkownika Bleackangel1 z dnia 8 października 2010

Liczba wpisów: 2

bleackangel1
 
Pytanie o to, jak będzie wyglądał "koniec świata" towarzyszy ludzkości od momentu, w którym homo sapiens stał się istotą świadomą czasu. Nieuchronny fakt przemijania zmusił do zadania fundamentalnych, ostatecznych pytań o to - czym będzie koniec świata, jak będzie wyglądał i przede wszystkim - kiedy nastąpi?

Wraz z pytaniami przyszły oczywiście odpowiedzi. Części z nich udzielały różnego rodzaju religie i wierzenia, które różniąc się od siebie znacznie, zgadzały się z reguły w jednym tylko punkcie - koniec świata... bez wątpienia nastąpi. Nawet buddyzm, nierzadko wymykający się łatwym, ograniczanym dwuwartościową logiką rozwiązaniom, w większości swoich odmian przyznaje, że nadejdzie dzień, który będzie dniem ostatecznym.

Oto 5 wizji proroków, mistyków i świętych, którzy odpowiadają na pytanie o to, jak będzie wyglądał "dzień końca świata"?
prophet04.jpeg


5. Wizja Ojca Pio

Jedną z najbardziej przejmujących wizji końca świata jest ta, którą znamy dzięki Ojcu Pio. Obdarowany stygmatami włoski prezbiter, któremu przypisywano między innymi zdolność uzdrawiania chorych, a także umiejętność bilokacji, został beatyfikowany 2 maja 1999 roku. Kanonizował go papież Jan Paweł II 16 czerwca 2002 roku.

Przepowiednia dotycząca końca świata pochodzi z widzenia, które Ojciec Pio miał 15 stycznia 1957 roku. Włoskiemu zakonnikowi ukazał się wówczas Chrystus, który zapowiedział, iż apokalipsę zapowie "przerażające wycie grzmotów". Powtórne przyjście Chrystusa na świat poprzedzą też gwałtowne wichury, wielkie zamieszanie na całej Ziemi i gwałtowne wstrząsy, odczuwalne w wielu rejonach świata.

"Przyjdę w mroźną noc zimową. Błyskawice i pioruny z ognistych chmur będą zapalać i obracać w popiół wszystko, co miało związek z grzechem i cokolwiek było nim zagrożone lub spodlone" - miał powiedzieć Chrystus Ojcu Pio.

Ludzkości objawi się także szatan, który siać będzie powszechną grozę na świecie. Wizja końca przedstawiona przez Ojca Pio jest jednak wizją optymistyczną. Szatan zostanie bowiem unicestwiony przez Błogosławioną Dziewice, która pokona zło i rozpocznie "erę jasności".
prophet01.jpeg

4. Przepowiednia Baby Vangi

Ta mało znana w Polsce wieszczka pochodziła ze Strumicy (dawniej terytorium Bułgarii, dzisiaj należące do Macedonii) i naprawdę nazywała się Vangelia Pandewa Dimitrowa. Była niezwykle popularną na Bałkanach jasnowidzącą mistyczką, którą przez całe życie otaczała dziwna, tajemnicza aura. Najprawdopodobniej Vanga nie potrafiła czytać ani pisać - nie zostawiła po sobie żadnych przekazów w formie pisanej.

To, co mówiła zostało jedynie spisane przez jej rodzinę i najbliższe otoczenie. Kiedy stała się postacią popularną, często występowała w bułgarskiej telewizji. Jej przekazy były jednak wyjątkowo trudne do zinterpretowania - także ze względu na to, iż posługiwała się dialektem, którzy jest bardzo rzadko spotykany w Bułgarii (audycje z jej udziałem opatrzone były często napisami tłumaczącymi jej dialekt na bułgarski).

Zdaniem niektórych, udało się jej przewidzieć m. in. dojście Hitlera do władzy i początek II wojny światowej, śmierć Stalina upadek ZSRR i katastrofę w Czarnobylu. Wśród jej przepowiedni jest także zapowiedź III wojny światowej na rok 2010.

Koniec świata zdaniem Vangi poprzedzi wielkie zlodowacenie. "Przed dniem ostatecznym wszystko pokryje wielki lód". Zanim to się jednak stanie, ludzkość wyniszczą choroby, głód i wielkie katastrofy naturalne. Wyginie wiele gatunków zwierząt i roślin. Zdaniem Vangi zanim nastąpi koniec świata część ludzi opuści Ziemię i uda się na "inną planetę". Interpretatorzy sugerują, że nastąpi to w roku 3797.
prophet05.jpeg

3. Wizja siostry Faustyny

W lutym 1931 roku, w "Dzienniczku - Miłosierdzie Boże w duszy mojej", błogosławiona siostra M. Faustyna Kowalska zapisała:

"Napisz to, że nim przyjdę jego Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki: zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak Krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym".
prophet02.jpeg

2. Wizja Albino Reale

12 grudnia 1993 roku w małym, włoskim miasteczku Isola del Liri, prosty robotnik Albino Reale otrzymał wizję, w której objawiła mu się Maryja. W przesłaniu, które otrzymał Reale znajduje się m. in. zapowiedź końca świata, które poprzedzi era "wielkiego oczyszczenia".

Według wizji, o ile ludzie nie nawrócą się podczas "wielkiego oczyszczenia", na Ziemię spadnie "wielka kometa". Stanie się to w taki sposób, iż nikt nie będzie miał wątpliwości iż jest to zjawisko naturalne - przez dwa tygodnie będzie ona widoczna na niebie, zanim spadnie i "porazi ziemię, napełniając ludzi trwogą".
prophet03.jpeg

1. Przepowiednia Makedy (królowej z Saby)

Osoba królowej Makedy (błędnie nazywanej często "królową Sabą") pojawia się w wielu starożytnych źródłach pisanych, m. in. w Biblii i Koranie. W europejskiej tradycji przyjęło się nazywać ją Michaldą, w tradycji arabskiej określa się ją Bilkis, a jej prawdziwe, abisyńskie imię to Makeda.

Proroctwo dotyczące końca świata pozostawione przez Makedę mówi o wielkiej wojnie, w której "zginą dwie z trzech części niewiernych". Po wojnie nastąpi czas spokoju i dobrobytu, poprzedzający dzień sądu ostatecznego. Apokalipsa nastąpi wówczas, gdy zwierzęta zaczną pocić się krwią, słońce i gwiazdy zaczną świecić na czerwono, na niebie ukaże się wielki krzyż, a "wszystkie góry i doliny zaczną równać się ze sobą".

Ostatnim etapem końca świata będzie przyjście na świat Antychrysta, który zginie w wielkiej wojnie z siłami dobra. Wówczas na niebie pojawi się siedem gwiazd, które oślepią i zniszczą całą ludzkość.
prophet06.jpeg
 

bleackangel1
 
Lata 90-te minęły bezpowrotnie, ale dziś wielu wspomina je z nostalgią. Dla niektórych był to czas młodości, a dla niemal wszystkich ludzi w Polsce okres fascynacji nowymi możliwościami.

W chwilę po przejściu transformacji ustrojowej staliśmy się pełnoprawnymi obywatelami Europy, a Polska otworzyła się na świat. Gospodarka wolnorynkowa sprawiła też, że coraz śmielszymi krokami zaczęliśmy stąpać w kierunku nowoczesności, a także korzystać z katalogu dóbr luksusowych, który wcześniej dostępny był jedynie dla ludzi z Zachodu. Niestety, przez długi czas na korzystanie z różnego rodzaju nowinek mogli sobie pozwolić jedynie nieliczni.

To wszystko sprawia chyba, że na przedmioty, które stanowiły wówczas synonim luksusu, wciąż spoglądamy z wielkim sentymentem. Oto niektóre z nich:
pegasus_wikimedia.jpeg

Discman
Przenośne urządzanie do odtwarzania płyt kompaktowych zastąpiło na rynku popularnego walkmana. Dziś, ten modny w latach 90-tych, gadżet został niemal całkowicie wyparty przez iPoda. Na początku lat 90-tych nie tylko ceny wymarzonego discmana były szokująco wysokie. Do urządzenia przecież trzeba było włożyć płytę, a ceny tych nośników również przyprawiały o zawrót głowy.
discman_sxc.jpeg

Komputery PC i laptopy
W latach 90-tych, kiedy przez długi czas zauważalna była jeszcze dominacja mikrokomputerów: Atari, Commodore czy Spectrum, posiadacze tradycyjnych "pecetów" uchodzili za elitę, nie wspominając już o właścicielach laptopów. W latach 90-tych zakup przenośnego komputera o budzącej dziś szyderczy śmiech konfiguracji, oznaczał wydatek nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Dziś widok przenośnego urządzenia nie wzbudza już takich emocji jak kiedyś. Wkrótce możemy się spodziewać, że komputery zastąpią tradycyjne uczniowskie zeszyty. Tylko czasami, spoglądając na pochodzącą z lat 90-tych ulotkę sklepu komputerowego, sprzedającego laptopy ze śmiesznymi parametrami w niewiarygodnie wysokiej cenie, łezka w oku się kręci.
laptop_sxc.jpeg

Wieża stereo na pilota
Jedno z tych urządzeń, które przez długi okres lat 90-tych stanowiło ekskluzywny prezent wręczany z okazji pierwszej komunii, ślubów czy na "osiemnastkę". Wersje uboższe wyposażone były w adapter i niewielki pilot, który pozwalał często jedynie na włączenie wieży i regulację poziomu głośności. Modele nowocześniejsze, firmowane np. przez znanych producentów japońskich, były oczywiście odpowiednio droższe i posiadały w standardzie odtwarzacz płyt kompaktowych.

Obecnie urządzenia takie znaleźć można niemal w każdym domu. Współczesne rozwiązania są oczywiście dużo bardziej zaawansowane od tych znanych z lat 90-tych i często wkomponowane w zestawy kina domowego. Wielu specjalistów z branży podkreśla dziś jednak, że tamte archaiczne urządzenia, zwłaszcza te pochodzące z polskich linii produkcyjnych, pod względem jakoś dźwięku często biły na głowę dzisiejsze, nafaszerowane elektroniką nowinki.
wieza_think.jpeg

Chanel No. 5
Perfumy Chanel No. 5 były i wciąż są symbolem luksusu. Pomimo nie najniższej ceny, należą do najlepiej sprzedających się perfum w historii. W latach 90-tych ten wytworny zapach bez najmniejszego problemu mogły wreszcie zacząć nabywać damy w Polsce.

Wiele pań tak przywiązało się do tych znanych od 1921 r. perfum, że nie wyobrażają sobie korzystania z innych zapachów. Powiew luksusu serwowany przez Chanel No. 5 przez wielu uznawany jest za ponadczasowy.
chanel4440_eastnews.jpeg

Japońskie telewizory
Mowa oczywiście o telewizorach kineskopowych, których dziś ze świecą szukać w sklepach branży RTV. W latach 90-tych szczególną renomą cieszyły się telewizory japońskie. Ideałem był telewizor z płaskim kineskopem i o odpowiednio dużej przekątnej ekranu sięgającej 25 albo nawet... 29 cali, który mógł stanowić fundament niewielkiego kina domowego.

Dziś te telewizory znajdują się jeszcze w wielu polskich domach i często mają status niezniszczalnych. W czasach, kiedy sklepy zawalone są płaskimi plazmami i telewizorami LCD, rozmiar telewizorów kineskopowych nie rzuca już na kolana. Ich właściciele chwalą sobie jednak ich bezawaryjną pracę i jakość obrazu, która nierzadko jest znacznie lepsza od tego, co oferują nam współczesne wynalazki.
tv_think.jpeg

Samochody zachodnich marek
W latach 90-tych, jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać punkty dealerskie uznanych na świecie marek. Na naszych ulicach zaczęły królować samochody wyprodukowane na zachodzie, które zainicjowały proces zastępowania mocno już wysłużonych samochodów marki Fiat 126p i jemu podobnych cudeniek.

W branży motoryzacyjnej wszystko jednak zmienia się jak w kalejdoskopie. To co wczoraj jeszcze uchodziło za synonim luksusu i nowoczesności, dziś możemy znaleźć na popularnym szrocie. Ale w latach 90-tych powstało też wiele samochodów kultowych, które do dziś cieszą się uznaniem znawców motoryzacji, jak np. luksusowy Mercedes klasy E, nazywany często "okularnikiem" ze względu na charakterystyczny kształt reflektorów.
mercedes_moto_wppl.jpeg

Telefon komórkowy
Wdarł się do naszego życia i z miejsca stał się rekwizytem bez którego większość z nas świata sobie nie wyobraża, ale jeszcze w latach 90-tych był synonimem luksusu. Ludzie, którzy w środkach komunikacji miejskiej wyciągali wtedy elektroniczne urządzenie przypominające bardziej cegłę niż narzędzie służące do komunikacji, wzbudzali powszechnie zaciekawienie albo zazdrość.

Wielu szczęśliwców weszło w posiadanie swojego pierwszego telefonu komórkowego w drugiej połowie lat 90-tych. Niektórzy potrzebowali go do pracy, inni traktowali jako przedmiot ułatwiający codzienne życie, a jeszcze innym potrzebny była dla "szpanu".
komorka_think.jpeg

Internet
Internet w latach 90-tych? Trudno było sobie wówczas wyobrazić coś bardziej elitarnego. Większość posiadaczy komputerów i łączy telefonicznych, którzy pragnęli skorzystać z zasobów globalnej sieci "wdzwaniała" się wówczas poprzez numer dostępowy 0202122. U wielu internetowych wyjadaczy, którzy wspominają rachunki telefoniczne za korzystanie z Internetu w latach 90-tych, jeszcze dziś pojawia się pot na czołach. Prawdziwym surferom przychodziło wówczas płacić iście bajońskie sumy. Tzw. stałe łącze, które gwarantowało nielimitowane połączenie z Internetem było wówczas prawdziwym luksusem. Niestety, mogło sobie na niego pozwolić niewielu, ponieważ ze względu na brak infrastruktury nie wszędzie można było go podłączyć.
internet_think.jpeg

Mieszkanie lub dom
Własne "cztery kąty" od niepamiętnych czasów stanowiły w Polsce niebywały luksus. W czasach PRL-u wielu latami oczekiwało w kolejce na mieszkanie spółdzielcze. Szczęście mieli ci, którzy nie mając gotówki otrzymali kredyt mieszkaniowy w latach 90-tych. W ostatniej dekadzie ceny mieszkań osiągnęły poziom astronomiczny. Ci, którzy dziś nie mogą sobie pozwolić na zakup wymarzonego lokum za gotówkę, skazani są na wieloletnią spłatę zobowiązań. Wszystko zatem wskazuje na to, że przez wiele kolejnych lat posiadanie własnego mieszkania będzie wciąż jednym z największych marzeń Polaków.
mieszkanie_wp.jpeg