Wpisy użytkownika Bleackangel1 z dnia 27 września 2008

Liczba wpisów: 2

bleackangel1
 
Bleackangel1: dzis nocuje w domu,wlasne wrociłam pokłuciłam sie z facetem.:(.noz kuwra mac nie moge pojac jak mozna byc tak bez uczuciowym masakra,on by chcial bym wiecznie byla rozpromienona i usmiechnieta a jak sie domyslam to kazdy ma czasem gorsze chwile jakies male kryzysy i raczej wtedy do smiechu nie jest,niewiem czy on jest tak tepy czy jak,co ja mam chodzic wiecznie sie smiejac  podspiewujac bo on tak chce no bez komedi tylko kurwa zapomnial o jednym zeby byc usmiechnietym to trzeba miec powody a ja akurat dzisiaj ich nie mam a on ich tez mi nie dostarcza,i tak wiekszosci nie pokazuje mu kiedy jest mi zle bo on kurwa nie rozumie i wcale mi ne pomaga w tym bym poczula sie lepiej tylko jego biadolenie i zachowanie doprowadza mnie do jeszcze wekszego doła wiec czasem wole udawac ze jest ok,a ja poprostu jestem zmeczona i boli mnie glowa od myslenia jak rozwiazac problemy a on mi w tym nie pomaga malo kurwa tego musze myslec i za niego bo jego tok myslenia  i podejscie do zycia doprowadza mnie do szalu,nawet nie napisal eski czy dotarlam spokojnie do domu,boze jak on potrafi mnie czasem doprowadzic do furi ta swoja ignorancjia obojetnoscia i tym brakiem okazywania uczuc i to jeszcze w takich momentach gdy naprawde dobrze by mi zrobilo gdyby choc na moment mnie przytulil i powiedzial "NIE MARTW SIE BEDZIE OK" i tyle,albo nawet niech nic nie mowi tylko przytuli ten baran nawet niewie jak to potrafi pomoc,jestem tak zła ze najchetniej bym to wszystko jebła w piz...czsem mam naprawde dosc,czasem mysle ze lepiej jak bym byla sam bona cholere mi ktos kto zachowuje sie tak jak by nic i nikt go nie obchodził sama sie czasem nie rozumiem powaznie,jak długo mozna dawac z siebie wszystko co najleprze a wzamian nie dostawac nic ze mna naprawde jest cos ne halo.:(.:(.
  • awatar gość: oj jak ja Cię rozumiem...mam podobnie:( pozdrawiam cieplutko:*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

bleackangel1
 
Bleackangel1: sobota pozne popołudnie a ja siedze i walcze od godziny z jakimis wirusami w moim kompie wrrr codziennie skanuje to pudło i codziennie sa jakies infekcjie to jakas masakra ciekawe skad sie tyle tego syfu bierze w tym pudle i to jeszcze codziennie.:(.:(.do południa gadałam z moim facetem wyjasnilam mu o co mi chodzi ale chyba nie bardzo do niego dotarło bo dzis on ma jakis dziwny dzien i ja to jakos rozumiem nie pizgam fochów tak jak on nie denerwuje sie zaraz ze ma jakis kryzys sam ze soba..jednak kobiety sa bardziej wyrozumiale.:).tylko prawda jest taka ze tak samo jak my to tak samo faceci sa nie do konca zrozumiani.z reaszta jak wszyscy bysmy sie rozumieli i znali na pamiec to jak by to wygladalo jak bysmy wszystko wiedzieli o sobie od razu,zanudzili bysmy sie na smierc i taka jest prawda.:).a wyobrazacie sobie jak bysmy wszyscy byli tacy sami??te same zaiteresowania,upodobania,te same poglady na zycie i swiat;.boze katasrofa.:).